Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 lipca 2019

Autor w pracy...

Kto śledzi mój autorski profil na Facebooku ten zapewne już wie, że pracuję nad nową książką.
Temat pojawił się nieśmiało wiosną, zaciekawił i ... został zaakceptowany. 
Od kilku tygodni zagłębiam się w Archiwum Dzikowskim Tarnowskich i czasem w Archiwum Krzeszowickim Potockich.
Stare dokumenty, paszporty, ksiegi oprawione skórę, listy pisane na prawdziwym papierze... Mam nadzieję, że wiecie, że obecnie najczęściej używany tzw. papier do ksero ma niewiele wspólnego z prawdziwym papierem, bo to papier bezdrzewny, jak większość rzeczy współcześnie - po prostu sztuczny!
Tymczasem ja trzymam w ręce prawdziwy papier, w doskonałym stanie mimo upływu 100 lat. Papier, na którym atrament nie zdołał wyblaknąć, a nawet można świetnie odczytać listy pisane ołówkiem.
Czasem wysunie sie z listu fotografia, czasem zasuszony płatek róży...

Czytam, kreślę szkice, rozdziały... szukam.
Co piszę? Biografię. 
Bohater? Mężczyzna.
Ród? Tarnowscy.
Miejsce? Dzików.

I na razie zdradzę tyle. A kto ma ochotę, może obejrzeć jeszcze  kilka zdjęć z moich podróży związanych ze zbieraniem materiałów.


Wawel

Kościół oo. Dominikanów w Tarnobrzegu

Zamek w Dzikowie

Zamek w Dzikowie, widok na park
Wejście do Archiwum Narodowego w Krakowie
/Wawel/

wtorek, 14 maja 2019

Pani Róża

Właśnie ukazało się w Wydawnictwie LTW kolejne wydanie znanej książki pióra Edwarda Raczyńskiego "Pani Róża". Piszę o tym nie tylko dlatego, by zwrócić uwagę czytelników na tę książkę, ale również i z tego powodu, że włożyłam w powstanie tej pozycji trochę pracy.



Podjęłam się zadania zebrania do tej publikacji materiału ilustracyjnego.  Przed laty napisałam biografię kuzynki, szwagierki, a wreszcie rywalki Róży Raczyńskiej - Marii Beatrix z Krasińskich Raczyńskiej ( "Pani na Złotym Potoku"). To znacząco ułatwiło mi pracę. 
Kiedyś, gdy zwiedzałam zamek w Baranowie Sandomierskim zapamiętałam piękny portret Róży pędzla znanego portrecisty Winterhaltera i gdy Wydawnictwo LTW zapropoznowało mi opracowanie graficzne nowego wydania "Pani Róży" widziałam już oczami wyobraźni ten "baranowski" portret na okładce książki.  I tak się stało. Trzeba tu doprecyzować, że portret jest własnością Muzeum Narodowego w Warszawie, a w Baranowie jedynie zdobi jedną z zamkowych ścian.





























W książce znalazły się między innymi  niepublikowane dotąd zdjęcia z Archiwum Potockich w Krzeszowicach - koperty, listy, czesto na ozdobnym papierze.  Szereg fotografii ze zbiorów AGAD w Warszawie, Biblioteki Narodowej, Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, Muzeum Regionalnego im. Z. Krasińskiego w Złotym Potoku, Fundacji im. Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu, a także współczesne zdjęcia pałaców i zamków. 

Serdecznie polecam nowe wydanie "Pani Róży", do przeczytania, do obejrzenia, do smakowania...






niedziela, 21 października 2018

Zapraszam na krakowskie Targi Książki


Już niebawem rozpoczynają się 22. Targi Książki w Krakowie. 
Serdecznie zapraszam moich Czytelników na spotkanie ze mną przy stoisku Wydawnictwa LTW. 
Będę dyżurowała w niedzielę, 28 października, w godzinach 12.00-13.00.
Na Targach będzie miala też premierę moja najnowsza książka, biografia księcia Zdzisława Lubomirskiego 
pt. "Książę Regent".
Zapraszam!


     


niedziela, 26 listopada 2017

Rozważny i romantyczny. W 200 rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki

Mamy Rok Tadeusza Kościuszki. Z tej okazji Muzeum Historyczne Miasta Krakowa zorganizowało wystawę "Rozważny i romantyczny. W 200 rocznicę śmierci Tadeusza Kościuszki". Tytuł - jak nie trudno skojarzyć - nawiązuje do powieści Jane Austin. 
Nasz narodowy bohater pokazany jest jako człowiek borykający się z wieloma trudnościami, odważny, romantyczny, targany wątpliwościami, po prostu ludzki. Bohater, mąż stanu, ale także nieszczęśliwie zakochany romantyk. 
Wystawę obejrzałam na początku listopada. Kolejne "pokoje wystawowe" zabierają zwiedzającego w podróż śladem życia Kościuszki. Znajdziemy tu najróżniejsze eksponaty, od portretów, po stroje z epoki, dokumenty, reprodukcje fotograficzne.  Są także multimedia. 
Warto zobaczyć Kościuszkę "na nowo", przypomnieć sobie fakty z jego życia, uzmysłowić jak rodzi się bohaterstwo, przed jakimi dylematami stoi człowiek uwikłany w historię. 




Wystawie towarzyszy folder autorstwa Piotra Hapanowicza, będący pięknie wydaną i bardzo ciekawą książką. Na 155 stronach przybliżono postać Tadeusza Kościuszki, wzbogacając treść kolorowymi zdjęciami. Koncepcja wydawnicza jest bardzo udana. 
Folder zasługuje na wielkie uznanie - to nie tylko zajmujący tekst, dzięki któremu poznajemy Kościuszkę, ale również zbiór bardzo interesujących fotografii zaprezentowanych w atrakcyjny sposób.






Jeśli jeszcze nie obejrzeliście wystawy, szczerze polecam. 
Trwa do 17 grudnia w Pałacu Krzysztofory. 


piątek, 20 października 2017

Spotkanie podczas krakowskich Targów Książki!

Już wkrótce kolejna edycja Targów Książki w Krakowie. 
Zapraszam w niedzielę, 29 października, w godzinach 11.00-12.00 na stoisko wydawnictwa LTW.


Jak co roku będziemy mogli porozmawiać o książkach, inspiracjach, portretach, archiwach, pisarskiej wenie lub jej braku i innych tajemnicach autora.

***
W poprzednich latach było tak...


2015 rok

2014
2014


poniedziałek, 15 maja 2017

W kwitnącym i pachnącym majem Krakowie

Aura nie była dotychczas łaskawa, a i inne obowiązki nie służyły wybraniu się do Krakowa. W końcu pojechałam.  Maj zawitał na dobre, rozbujała się soczysta zieleń, zakwitło wszystko. Ucieszyło oczy spragnione kwiatów i kojącej, w najróżniejszych odcieniach, zieleni.
"Wiosna, ach to ty..." chciałoby się powtórzyć za poetą. 
Niedziela przywitała mnie w Krakowie spragnionymi słońca spacerowiczami. To jest chyba jedyne miejsce, gdzie tłok mi absolutnie nie przeszkadza. 
Kilometry krakowskiego spaceru, aż do bólu nóg ze zmęczenia.
Było pięknie, kwitnąco, pachnąco...
Jeśli macie ochotę wybierzcie się ze mną na spacer po majowym Krakowie. Zatrzymałam w kadrze kilka tamtych chwil...












niedziela, 29 stycznia 2017

O pałacu Potockich w Krakowie, róg Rynku i Brackiej

Dla wszystkich miłośników Krakowa, a także zainteresowanych historią pałaców i rodzin je zamieszkujących książka Marii Hennel-Bernasikowej "Pałac Potockich w Krakowie (róg Rynku i Brackiej). Zarys dziejów" powinna być wydawniczą ciekawostką i przyjemną lekturą. Publikacja wydana została w serii "Biblioteki Krakowskiej".

Jest to historia jednego z ciekawszych pałaców krakowskich, który chyba każdy przyjeżdżający do tego miasta widział, znajduje się bowiem przy Rynku. Osobiście bardzo lubię ten róg Brackiej, bo roztacza się stamtąd jeden z piękniejszych widoków krakowskich. Pałac można fotografować z różnych stron, na przykład spod arkad Sukiennic.



























Historia kamienicy, później pałacu jest bardzo ciekawa. Poznajemy ludzi związanych z tym domem, historyczne rodziny, ale i przemiany stylowe zachodzące w tym miejscu. Bardzo ciekawe są wizualizacje - hipotetyczne rekonstrukcje cyfrowe pałacu zamieszczone  w części ilustracyjnej. Możemy się przekonać jak miejsce to wyglądało na przełomie XV i XVI wieku, a także później po przebudowie w XVII stuleciu. 

Mnie osobiście najbardziej zainteresował rozdział VIII "Pałac Potockich z linii tulczynieckiej" i IX "Od wybuchu II wojny światowej do naszych czasów". 
Fascynująco brzmi droga wielkiego transportu w 1918 roku, gdy Potoccy zdecydowali się ratować zbiory z kresowej Peczary i przywieźć je do Krakowa. Srebra, gobeliny, część biblioteki, obrazy, makaty przewieziono najpierw do Odessy. Potem koleją udało się przewieźć 120 skrzyń do pałacu Potockich w Krakowie. Peczara została rozgromiona...





Po II wojnie światowej wiele ze zbiorów sztuki przywiezionych z Peczary zakupił od rodziny Zamek Królewski na Wawelu. Autorka słusznie sugeruje w jednym z przypisów, że "sprawa owego transportu ratującego zbiory Potockich zasługuje na osobne opracowanie" (s. 181).
Ostatni rozdział prezentuje kilkadziesiąt lat w historii pałacu i rodziny Potockich na tle wojny, czasów komunistycznych i wreszcie czasów obecnych. 
Pierwsze piętro pałacu długie lata zajmowało w czasach komunistycznych Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. W tej niełatwej, powojennej rzeczywistości czuwała nad pałacem Pelagia Potocka, siostra właściciela Konstantego Potockiego, który pozostawał na emigracji. To Pelagia czuwała nad budynkiem, utrzymując prawo własności, zajmowała się administrowaniem domu. Ponoć pałacem bardzo zainteresowany był konsulat ZSRR w Krakowie... Pelagia Potocka robiła wszystko, by nie zadłużyć pałacu do poziomu, który dawał podstawy do wywłaszczenia. 
Dziś w pałacu mieszka czwarte pokolenie Potockich - właścicieli tego budynku.

Książkę wypełniają aneksy, bogata bibliografia, dokładny spis ilustracji, indeks osobowy, a specjalna wkładka prezentuje ciekawe fotografie pałacu z różnych lat, jego wnętrz oraz portrety i fotografie właścicieli.


                               *** 
O historii rodziny Potockich z linii tulczynieckiej pisałam omawiając wydane kilka lat temu 3 tomy pamiętników tej rodziny.
Polecam link do mojego wcześniejszego wpisu: Peczara nad Bohem we wspomnieniach pań Potockich





środa, 2 listopada 2016

Słów kilka o Targach Książki w Krakowie

Niedziela. Targi Książki w Krakowie. To już dwudzieste, jubileuszowe, dla mnie czwarte.
Tak tłocznych nie pamiętam. Choć niedziela była ponoć "luźniejsza". 

Jako autor dyżurowałam na stoisku Wydawnictwa LTW z lekkim opóźnieniem (niezamierzonym, ale to targowa rzeczywistość buduje scenariusze) po 12.00. Jako czytelniczka... wszędzie, gdzie udało mi się dotrzeć (a nie wszędzie się udało), by kupić kilka książek, pooglądać stoiska, zamienić parę słów.
Dziękuję za rozmowy, miłe słowa, to one - poza książkami - są bezcenne i niosą autora dalej, do kolejnej literackiej przygody. Wszystkim, którzy dotarli do mnie, by zamienić choć te kilka słów o książkach, Kresach, planach wydawniczych i innych "tajemnicach" serdecznie dziękuję.



Mój stoliczek na stoisku wydawnictwa LTW


















































Targi mają swoich zwolenników, mają przeciwników. Jak wszystko. Kto źle znosi tłumne imprezy, woli kameralne spotkania z pewnością z tragów wyjdzie oszołomiony, może nawet niezadowolony. 
Wiem, że wiele osób zwraca uwagę, że zbyt tłoczno, że gorąco, że szatnie zapełnione, że kolejki... Tak, ale gdzie spotkamy w jednym miejscu tyle książek, tylu wydawców, tylu autorów, tyle osób kochających książki? Są także łowcy autografów, łowcy zdjęć celebrytów. Takie czasy...
Można się tą atmosferą książkowego szumu zirytować, można rozdrażnić. Można być oszołomionym, podekscytowanym. Można być pozytywnie zmęczonym. Można być...
Targi co tu dużo mówić robią wrażenie. I o to chyba chodzi?
Jednym słowem - do zobaczenia za rok :)

Przyjechały z targów.
Od dołu - trzy pierwsze to zakupy, na wierzchu, najcieńsza, ale
urokliwa książeczka-prezent od autorki, o której na pewno napiszę
Katalog pamiętników w zbiorach rękopiśmiennych Biblioteki Narodowej - bezcenny w poszukiwaniach ciekawych źródeł.
"Litwa Sienkiewicza, Piłsudskiego i Miłosza" to moje fascynacje literacko-kresowe.
"Rozalia Lubomirska. Kwiat Podola" - to romans historyczny, gatunek przeze mnie nieczytany, ale... ze względu na znaną mi bohaterkę, o której przed laty sama pisałam, zrobiłam wyjątek.



























Ciekawa okładka katalogu z Biblioteki Narodowej - podwójna, przez wycięte okienka pierwszej okładki widać twarze bohaterów "niebieskiej" fotografii na okładce drugiej.


wtorek, 18 października 2016

Zapraszam na Targi Książki w Krakowie

Plakat ze strony organizatora:
http://event.targi.krakow.pl/

Czas biegnie niesamowicie szybko.
Przed nami, czytelnikami, autorami, "książkopasjonatami" kolejne targi, których głównym bohaterem są książki.

Serdecznie zapraszam w ostatni targowy dzień, 30 października (niedziela),
od godziny 12.00 będzie można ze mną porozmawiać przy stoisku Wydawnictwa LTW.

Do zobaczenia w Krakowie :)

sobota, 12 grudnia 2015

Trochę przedświątecznego Krakowa...

Zupełnie spontaniczna decyzja i rankiem znalazłam się w udekorowanym świątecznie Krakowie. Krótko, kilka godzin. Był spacer, kawa w ulubionym miejscu, nowe odkrycie gastronomiczne na Brackiej, zakupy, kiermasz świąteczny i "oddech" Krakowem.






Bywałam w tej księgarni tyle razy...
Dopiero dziś zwróciłam uwagę na tablicę przy wejściu.
Gdzie znajdowała się najstarsza księgarnia w Europie?
W Krakowie...
W księgarni odnalazłam na półkach miłe akcenty, czyli
 moje książki.
Na Grodzkiej ktoś zgubił buty...
W dodatku z kwiatkami...
Chwila  na Kanoniczej
Kolejna choinka, tym razem przed Urzędem Miasta
Mały Rynek