Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blog. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 grudnia 2019

Rok 2019 - autorskie podsumowanie.

Podsumowanie roku - robić, nie robić? Oto jest pytanie! 
W zasadzie takie podsumowania mają swoje zalety. Porządkują w pamięci pewne rzeczy, a inne przypominają.
Mój blog odwiedzany jest przeze mnie bardzo rzadko, zaprzestałam pisania recenzji czy raczej moich opinii o książkach, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. 
Pracuję zawodowo, a w czasie wolnym piszę książki.
Poza tym mam rodzinę, dom, kota... więc trzeba to wszystko jakoś ułożyć i zamknąć w dobie, która niezmiennie ma tylko 24 godziny. 

Co działo się w mijającym powoli roku? Z czym jako autorka się zmierzyłam? Gdzie byłam? Czego dokonałam? 

1. W lutym pojechałam do Grójca na zaproszenie Biblioteki Publicznej. Wygłosiłam w siedzibie tamtejszego Starostwa prelekcję o Zdzisławie Lubomirskim, bohaterze mojej książki "Książę Regent".  Prelekcja kierowana była do uczniów grójeckich szkół.


2. W maju uczestniczyłam po raz kolejny w Warszawskich Targach Książki i rozmawiałam z czytelnikami przy stoisku Wydawnictwa LTW.





3. Podczas warszawskich targów poznałam autorkę książki "Zagraniczne podróże Polek w epoce Oświecenia" Małgorzatę Ewę Kowalczyk, z którą chwilę później miałam przyjemność rozmawiać w Radiu RDC.

Byłyśmy gośćmi audycji „Rody i Rodziny Mazowsza”, a rozmowę poprowadził z nami redaktor Piotr Szymon Łoś. 

Fot. Radio RDC


4. W maju miała miejsce premiera nowego wydania książki Edwarda Raczyńskiego "Pani Róża". Po raz pierwszy podjęłam się zadania zebrania do książki innej niż moja własna, materiału ilustracyjnego. 


5. Wczesna wiosną (a może był to koniec zimy?) podjęłam też decyzję, by zmierzyć się z postacią Zdzisława Tarnowskiego - właściciela zamku w Dzikowie, wielkiego polskiego pana, polityka, myśliwego, hodowcy koni. 
Powstającej książce poświecam (również i teraz w ostatnich dniach roku) wolne chwile. Przez wiele miesięcy na przemian pisałam, szukałam materiałów, czytałam, notowałam, podróżowałam. Czyli tworzyłam biografię. 

Obraz może zawierać: niebo, chmura, dom, drzewo, na zewnątrz i przyroda
Zamek w Dzikowie, który odwiedziłam w lipcu i sierpniu tego roku.


Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Za tymi drzwiami kryją się prawdziwe skarby, miedzy innymi
Archiwum Dzikowskie Tarnowskich.
Długie godziny spedzone w wawelskich murach...

Obraz może zawierać: tabela i w budynku
Godziny spędzone nad książkami...

Plany na 2020?

Opublikowanie biografii Zdzisława Tarnowskiego. 
Będzie to moja 12 książka. 
W przyszłym roku obchodzić będę również 20-lecie mojej autorskiej pracy, co sprzyja wielu refleksjom, podsumowaniom i chęci... literackiego pomilczenia.
A jak będzie - zobaczymy.





niedziela, 17 września 2017

O potrzebie milczenia

Może ten deszcz dzisiejszy sprowokował mnie  do tego wpisu. Może? Nie wiem.
O czym, o kim dziś napiszę? Nie o książce, nie o pałacu, nie o wędrowaniu szlakiem kolejnej bohaterki. Dziś o milczeniu.
Milczeniu autora. 

Jestem w trakcie autorskiego odpoczynku, nie zbieram materiałów do żadnej książki, niczego od miesięcy nie piszę, nic nie mam do napisania w najbliższych planach. Milczę sobie. Co więcej, jest mi z tym milczeniem bardzo dobrze.

Piszę o tym, gdyż dostaję - za co bardzo dziękuję - maile i wiadomości na facebooku od moich czytelników z pytaniem, o kim będzie kolejna książka. 
Trudno mi tu coś określić i napisać, bo... nie planuję. Ostatnie miesiące były dla mnie zaskakujące i bardzo absorbujące. Nie poświęcałam ich książkom, w zasadzie nie czytałam. Nie mówiąc już o pisaniu. 

Jak widać autor potrzebuje czasem przeniesienia się w zupełnie inny czas/wymiar/przestrzeń wolną od tego, co zajmuje go przez miesiące, lata. Wolne od pisania. 

Nie wiem, o kim napiszę kolejną książkę, nie wiem, kiedy ją napiszę. Czy sięgnę po temat za miesiąc, za rok, czy za 10 lat. Życie bywa przecież tak nieprzewidywalne.



czwartek, 23 marca 2017

Wiosenne zmiany

Wiosna, zmiany, porządki...
Mój blog przeszedł pewne "przemalowanie". Do końca nie jestem jeszcze zadowolona z tych zmian, ale chodziło mi o spokojniejszą formę, mniej kolorów, zdjęć na pasku bocznym, które chyba przytłaczały treść.
Zainspirowała mnie do wiosennych blogowych porządków autorka bloga Szczur w antykwariacie
Jednym słowem wraz z wiosną nowa odsłona O biografiach i innych drobiazgach.
Dobrego czytania! 


czwartek, 29 grudnia 2016

Literackie podsumowanie 2016 roku

Czytam i piszę. Piszę i czytam. Jak co roku, jak zawsze... 
Jak było w 2016? Czy pod literackim, czytelniczym względem był to rok szczególny? 
Co mnie oczarowało, zaciekawiło, zainspirowało w ciągu tych 12 mijających miesięcy?
Nie o wszystkich przeczytanych książkach napisałam, nie byłabym w stanie czasowo wywiązywać się z takiego zadania, a część książek, które wpadły mi w ręce po prostu nie były warte tego, by o nich wspominać i zatrzymywać się nad nimi dłużej.


























Krótkie podsumowanie poniżej.



Literatura pamiętnikarska, wspomnieniowa ma u mnie pierwszeństwo. Nic więc dziwnego, że na liście książek szczególnie ważnych w tym roku znalazły się "Wspominki nikłe" Marii z Grocholskich Sobańskiej. 

 

Bardzo ciekawe, pięknie wydane "Listy z Podola" to wydawnicza gratka, opatrzona przepięknym materiałem ilustracyjnym ze zbiorów rodziny Grocholskich.


Niech za wybór  książki Zofii Kossak do podsumowania czytelniczego roku 2016 posłuży cytat:

"Aleja wiodła pod górę do miejsca, gdzie niegdyś stał dwór. Białe jego ściany błyszczące wśród ciemnej zieleni drzew, odbijały się zapewne w wodzie pięknie jak w zwierciadle; dziś jednak na wzgórzu miast dworu sterczało tylko bezkształtne rumowisko gruzów, parę okopconych ścian, świecących dziurami okien, i dwa obdarte kominy..."
Zacytowany fragment rozdziału pierwszego wprowadza nas w świat, który niegdyś istniał na Kresach. Świat polskich dworów.


Opinogóra i Muzeum Romantyzmu zajmują w mych wspomnieniach bardzo miłe miejsce, stąd wciąż - gdy mogę i mam taką możliwość - powracam do tego miejsca. Tym razem dzięki książce "Mały klejnot".


Jeden z piękniejszych  albumów, jakie ukazały się w tym roku i trafiły do mojej biblioteczki -  "Portrety i wizerunki księżnej Marszałkowej" 


Na pewno godna uwagi pozycja pamiętnikarska, wielki tom wspomnień Jana Gawrońskiego, w starannym wydaniu Wydawnictwa Literackiego.

***

Tyle o lekturach. W tym roku wzięłam udział w trzech imprezach targowych. Targi Książki w Warszawie, Katowicach i Krakowie... czyli literackie wędrowanie po Polsce.

Warszawa
Katowice

Kraków

Wreszcie dla mnie jako dla autorki najważniejsze wydarzenie tego roku, czyli wydanie w maju mojej książki "Panie kresowych siedzib".


Ten rok to także praca nad nową książką, wyjazdy do archiwów, praca dokumentacyjna i wreszcie samo pisanie.
Efekty tegorocznej pracy dopiero w roku przyszłym. 
Co przyniesie poza tym 2017 zobaczymy.
Jestem dobrej myśli!


niedziela, 11 grudnia 2016

Urodzinowa książka trafia do...


Z okazji 4 urodzin bloga, przypadających właśnie dziś - 11 grudnia - mój blog "rozdaje prezenty" :)
Prawdę mówiąc prezent jest jeden - to egzemplarz mojej ostatniej książki "Panie kresowych siedzib".
Ogłoszona w piątek zabawa zakończona została dziś o 12.00.
Czas na wyniki.

Losowanie przeprowadzone i sfotografowane :)



Urodzinowa książka trafia do -  Izabeli Łęckiej-Wokulskiej

              W celu wysłania nagrody poproszę o kontakt mailowy - bioggraff40@gmail.com

Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję za udział, komentarze, miłe słowa i zapraszam do kolejnych konkursów. 



piątek, 9 grudnia 2016

4 urodziny bloga z niespodzianką!

W niedzielę, 11 grudnia, miną 4 lata od założenia bloga. Wtedy pojawiły się pierwsze wpisy i pomysł na blog. Z biegiem czasu sam blog przeszedł zmiany (nie tylko graficzne), zmalała też częstotliwość ukazywania się na nim nowych postów. 
Wciąż jest to dla mnie bardzo ważne miejsce i doceniam ilość kontaktów, które nawiązałam dzięki blogowi. 


Mam nadzieję na kolejne blogowe lata i Wasze, wszystkich czytających, komentujących, zaglądających, towarzyszenie mi na tej blogowej ścieżce :)

***

Skoro urodziny to jest też i prezent!
Można wziąć udział w zabawie i wygrać egzemplarz książki "Panie kresowych siedzib"
W jaki sposób? Reguły zabawy poniżej...


Od tej chwili do niedzieli, 11 grudnia (do godziny 12.00) czekam na Wasze zgłoszenie chęci otrzymania "urodzinowej" książki "Panie kresowych siedzib". Poza chęcią jej otrzymania proszę krótko napisać, dlaczego chcielibyście przeczytać właśnie książkę o takiej tematyce. 

Informacje o książce przypominam tutajSpośród osób, które wezmą udział w urodzinowej zabawie wylosuję Zwycięzcę. 
Będą brane pod uwagę tylko wpisy umieszczone bezpośrednio w komentarzu pod tym postem (proszę nie wysyłać na adres mailowy). 
Jeśli będą brać udział w zabawie osoby niezarejestrowane/anonimowe proszę w komentarzu o pozostawienie podpisu (nick lub imię lub nazwisko).

Wyniki będą ogłoszone na blogu 11 grudnia po 13.00. 

Zapraszam  do urodzinowej zabawy i  serdecznie pozdrawiam :)

wtorek, 4 października 2016

Jesienią czytam biografie... - KONKURS

Miło mi ogłosić kolejny, tym razem jesienny, KONKURS na moim blogu. Ostatni konkurs, który organizowałam ogłoszony był na Facebooku, teraz przyszła kolej na blog. 

Jesienią czytam biografie...

Kto lubi tego typu literaturę, to dobrze trafił, gdyż nagrodami będą opowieści biograficzne mojego autorstwa.























Zasady konkursu:

1. Konkurs skierowany jest do blogerów, którzy w razie ewentualnej wygranej wskazują adres w Polsce, na który wysłana będzie nagroda. 


2. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest: 

* przesłanie odpowiedzi na pytanie konkursowe 
* podanie tytułu bloga, który się prowadzi


W tytule wiadomości proszę napisać KONKURS. 
Mile widziane będzie umieszczenie banerka konkursowego na swoim blogu.

3. Czas trwania konkursu: od 4 października (wtorek) do 9 października (niedziela) 2016 roku, do godziny 19.00.

4. Ogłoszenie wyników: najpóźniej 10 października 2016 r.

5. Pytanie konkursowe:

Jeszcze raz zamieszczam okładki moich 6 ostatnich książek, gdyż pytanie będzie z nimi związane.




































Która z okładek moich ostatnich 6 książek wzbudza w Tobie największe zainteresowanie, najbardziej zwraca Twoją uwagę?
Prosiłabym o wybór jednej z okładek i krótkie uzasadnienie, maksymalnie w kilku zdaniach, Waszego wyboru.


6. Komisja konkursowa - czyli ja - przyzna nagrody, ogłosi wyniki i prześle nagrody.


7. Nagrodzone zostaną 3 osoby, które prześlą najciekawsze odpowiedzi. 

NAGRODY:

Każda osoba z nagrodzonych będzie mogła  wybrać sobie jedną z sześciu 
zaprezentowanych tu książek.

8. Odpowiedzi proszę przesyłać na mój adres mailowy: bioggraff40@gmail.com

Życzę wszystkim miłej zabawy, powodzenia i ... ciekawych jesiennych lektur :)

                                                                   Magdalena Jastrzębska

środa, 16 grudnia 2015

Biografie i drobiazgi mają już trzy lata.

Kiedy to minęło? 3 lata na blogu. 
Wszystko zaczęło się 11 grudnia 2012 roku. 
Nawet nie zauważyłam własnych blogowych urodzin. Stąd świętuję z opóźnieniem.
Mniej teraz piszę, rzadziej zaglądam, ale taka to chyba kolej rzeczy.

Dziękuję wszystkim, którzy mnie odwiedzają częściej i rzadziej, którzy komentują lub tylko czytają, którzy do mnie piszą.

















sobota, 7 listopada 2015

Gdzie jestem, kiedy mnie tu nie ma?

Trochę mniej mnie na blogu... 
Gdy go założyłam pisałam 10, a nawet 14 postów w miesiącu. Wcale nie było to spowodowane tym, że więcej na przełomie 2012/2013 roku czytałam, wydawałam, więcej się działo spraw ważnych. 
Powoli narzucałam blogowi mniejsze tempo. Tak już pewnie zostanie... Kilka wpisów w miesiącu. Może nawet jeden albo dwa. O sprawach, książkach, podróżach najważniejszych. Nie o wszystkim.


Pisanie książek zajmuje mnóstwo czasu, zbieranie materiałów także.  Może nawet ta część przygotowująca do pisania jest dłuższa? W dodatku przy pracy zawodowej na pełnym etacie bywa to niekiedy logistycznie trudne. Czas pokaże jak będzie dalej? Czy pracę z pisaniem uda się dalej godzić? 

W październiku zakiełkował dość nieśmiało pewien literacki pomysł. Nie miałam takiej książki na razie w planach, ale ... sprawy potoczyły się inaczej. Planowaną biografię odsunęłam na kilka miesięcy, by zająć się moim nowym pomysłem, który zjawił się nagle i tak mnie zaintrygował i wciągnął, że ... poświęcam mu teraz każdą wolną chwilę. 

Tworzy się nowa książka, inna niż dotychczasowe, bo nie będzie to biografia poświęcona jednej postaci, ale szkice biograficzne.
Przeglądam więc moje szuflady, w których trzymam nagromadzone przez lata zapiski poczynione w archiwach i bibliotekach, płyty CD, na których mam skany dziewiętnastowiecznych  listów, "siedzę" w bibliotekach cyfrowych czytając prasę z początków XX wieku. Szukam ilustracji, fotografii w sepii, przeglądam albumy, katalogi. 
Temat wprost bezkresny, pomysły na kolejne rozdziały przychodzą wraz z nowymi odkryciami.
Jesienne wieczory sprzyjają takiej pracy. Jesienią i zimą po prostu dobrze się pisze...

Wracam do pracy :)


niedziela, 7 grudnia 2014

11 pytań i 11 odpowiedzi.


Otrzymałam zaproszenie od guciamal do zabawy, która polega na udzieleniu odpowiedzi na 11 pytań. 
Postaram się zrobić to teraz, choć przyznaję nie jest to łatwe patrząc na pytania. Zaczynamy...

1. Jaką polską książkę uważasz dla siebie za najważniejszą, lub kilka najważniejszych?

Chyba obecnie nie mam takiej książki. Są książki, do których lubię wracać. Taką, która kojarzy mi się od lat z powrotami jest "Lalka" Prusa.

2. Literatura współczesna czy klasyka?

Klasyka i jeszcze raz klasyka. Najpiękniejsze dzieła już powstały... choć oczywiście mogę się mylić.

3. Książka, której obiór podczas kolejnej lektury się radykalnie zmienił.

Przeczytałam kiedyś książkę "Pod skrzydłami anioła" Didiera Cohen - historia poruszającej miłości. Książkę pochłonęłam zafascynowana historią, opisem uczuć i psychiki bohaterów. Wróciłam po paru latach chcąc przeżyć tamte wzruszenia i ... zirytowałam się. Bohaterowie i ich wybory mnie drażnili do tego stopnia, że w końcu zamknęłam książkę i już do niej nie wróciłam. To się nazywa rozczarowanie.

4. Miejsce na ziemi, które chciał/a byś zobaczyć, dzięki lekturze.

Dzięki literaturze chciałam zawsze zobaczyć Paryż i Petersburg. Marzenia się spełniły. A teraz marzę o takiej sentymentalnej podróży na Kresy...

5. Muzyczne skojarzenia książkowe.

Muzyczne? Nie, nie mam takich.

6. Najlepsza biografia, jaką czytałaś/eś?

Dobre pytanie. Biografia. Którą mam wybrać, nie wiem, przeczytałam setki... bo książki biograficzne to moje ulubione. 
Może tak... bardzo lubię książki Stefana Zweiga - świetnie napisane i opracowane np. "Balzac", "Joseph Fouche". 

7. Kryminał czy science ficton?

:) Biografia

8. Książka z obrazem w tle, którą wspominasz najlepiej.

Myślę, że kto jeszcze nie czytał "Bezcennego" Miłoszewskiego może to zrobić. Obraz Rafaela "Portret młodzieńca" jest tam bohaterem i osią wydarzeń. Poza tym otwiera szeroko drzwi do arcyciekawego zagadnienia - rabunku polskich dzieł sztuki przez Niemców w czasie II wojny światowej.
Mnie książka zaciekawiła, choć takiej literatury raczej nie czytam.

9. Jaką książkę z kręgu literatury pozaeuropejskiej możesz polecić osobie, która niechętnie sięga po tego typu literaturę.

Przewrotnie napiszę tak - sama sięgam niechętnie po taką literaturę, więc trudno nazwać mnie tu ekspertem, nie mogę polecać czegoś, na czym kompletnie się nie znam.
Jeśli miałabym się już zabawić w polecającego to chyba wybrałabym książki Fitzgeralda.

10. Gdybyś miał/a okazję zjeść kolację z pisarzem/pisarką - kogo byś wybrał/wybrała i co byś zamówił/zamówiła?

Może z kimś ze Skamandrytów? W zasadzie tylko dlatego, by zobaczyć na własne oczy jak wyglądała naprawdę słynna Ziemiańska w Warszawie. Oczywiście kolacja odpadłaby, bo Ziemiańska była kawiarnią, choć nie jestem pewna, czy nie można tam było także zjeść czegoś więcej niż tylko ciastka?

Z pisarzy umówiłabym się też z Bolesławem Prusem. Zadałabym mu pytanie, co się stało tak naprawdę ze Stanisławem Wokulskim? Menu dowolne, wystarczyłoby dobre, czerwone wino.

11. Jaką książkę zabrał/a byś na bezludną wyspę?

Zabrałabym wszystkie moje materiały i fiszki, by w spokoju dokończyć własną książkę. Jeśli na bezludnej wyspie byłoby zasilanie to jeszcze laptop, bo już dawno nie piszę ręcznie.

 ***

Powinnam teraz sama ułożyć 11 pytań i wytypować do nich 11 osób. 
Moje pytania:


1. Czy planując świąteczne prezenty wiesz już ile kupisz książek (jako podarunki dla rodziny czy przyjaciół)?
2. Czy przeczytałaś/eś "Pana Tadeusza" od przysłowiowej "od deski do deski"? 
3. Jak reagujesz na książkę, którą określono mianem "bestseller"? Raczej ostrożnie czy poszukujesz, by natychmiast przeczytać?
4. Czy książki historyczne powinny być ilustrowane? 
5. Czy okładka ma wpływ na to, że będąc w księgarni wybierasz własnie tę, a nie inną książkę do przejrzenia, ewentualnie zakupienia?
6. Jakich informacji, przemyśleń nigdy nie napisałabyś/napisałbyś na swoim blogu?
7. Pożyczasz książkę, po czasie zostaje Ci oddana w nie najlepszym stanie fizycznym. Jak reagujesz?
8. Czy marzysz o swojej prywatnej biblioteczce z prawdziwego zdarzenia. Jedno pomieszczenie w domu/mieszkaniu przeznaczone tylko na książki?
9. Twoje najciekawsze spotkanie czytelnicze w tym roku (wydarzenie, w którym brałaś/eś udział, "spotkanie" z bohaterem, odkrycie nowego autora).
10. Przed Tobą 8 godzin lotu samolotem. Jaka książka będzie Ci towarzyszyć?
11. Czy korzystasz z bibliotek cyfrowych?

Do zabawy zapraszam:

Basię z "Pięć por roku"
Mery z "Archiwum Mery Orzeszko"
Mariolę z "Myśli rzeźbione słowem"
Anię z "Zielono mam w głowie"
Beatę z "Szczur w antykwariacie"
Beatę z "Słowem malowane"
Olę z "Książki Oli"
Bartka z "Libri amici, libri magistri"
Agnieszkę z "Moje podróże literackie"
Agnes z "W krainie czytania i historii"
Magdę z "Pani Wu"

Wiem, że niektórzy zostali już typowani w tej zabawie i nazbierało się pytań, ale jeśli znajdziecie  czas będzie mi miło. Jeśli nie, rozumiem, grudzień i czas przedświąteczny ma swoje prawa i priorytety.

Przede mną kolejne partie pytań, bo to nie jedyna nominacja... :)


czwartek, 4 grudnia 2014

Urodziny bloga "O biografiach i innych drobiazgach"

W grudniu 2012 roku miał miejsce pierwszy wpis na tym blogu. Zaczynałam od przedstawienia własnych książek, a tytuł bloga niejako wiązał się z tym, co robię ("O biografiach..."). W międzyczasie blog ewaluował, wpisy nie były już tak częste jak na początku, rzadsze, ale bardziej przemyślane.

Po dwóch latach, w ramach urodzinowych podsumowań mogę stwierdzić, że dzięki blogowi nawiązałam mnóstwo kontaktów, niektóre z nich już zaowocowały. Odezwało się do mnie wielu Czytelników, którzy korzystając z adresu mailowego napisali do mnie listy dzieląc się refleksjami na temat moich książek.
Blog stał się niejako "skrzynką kontaktową", co w przypadku autora jest bezcenne. 

Wszystkim, którzy mnie odwiedzają, pozostawiają komentarze lub "wchodzą" do mnie po cichutku nie pozostawiając śladu po swych wizytach, dziękuję.





sobota, 13 września 2014

Projekt - Kresy zaklęte w książkach

Wczoraj zadebiutował w blogosferze nowy blog - Kresy zaklęte w książkach
Wszystko dzięki inicjatywie i pomysłowi Kaye prowadzącej bloga Notatnik Kaye.


W Powitaniu (pierwszym otwierającym drzwi do kresowej krainy książek) poście nieprzypadkowo Kaye zamieściła piękne słowa Zofii Kossak- Szczuckiej z "Pożogi":

"Kresy…. Bogate, stare piękne słowo. Jest w nim obszar i przestrzenność, bezkres równin falujących, oddalenie od świata i wicher stepowy. Dla każdego z tamtej strony zawiera w sobie treść ojczystej ziemi, jej barwę, kształty i woń."
                                                                       /"Pożoga" Zofia Kossak-Szczucka/

Na blogu pojawią się recenzje książek o Kresach, niektóre z nich już zaistniały na blogach uczestników projektu. W tym miejscu mamy szansę stworzyć piękną kresową biblioteczkę, by zachować, przypomnieć, zatrzymać, by nie umknęło...

Blog jest w trakcie powstawania, życzę mu, by się rozwijał i wzbudzał zainteresowanie. Wiem, że grono osób kochających Kresy jest duże, może to miejsce będzie także miejscem naszych spotkań?
Do zobaczenia na literackich Kresach...


poniedziałek, 16 czerwca 2014

Konkurs - książka na wakacje!

To już trzeci konkurs, który ogłaszam na moim blogu.
Wszystkich zainteresowanych wygraniem mojej książki
 "Siostry Lachman - piękne nieznajome" 
zapraszam do udziału.

Zbliżają się wakacje i może w chwili wolnego czasu będziecie chcieli poczytać o losach 
trzech sióstr i powędrować wraz z nimi po Europie...



Nagrodę już przedstawiłam, teraz czas na konkursowe pytanie. W zasadzie proszę Was, by dokończyć zdanie... i oczywiście uzasadnić swój wybór.

Książka, którą mam zamiar przeczytać podczas wakacji to...

Oczywiście domyślam się, że planów czytelniczych na lato macie mnóstwo, ale chciałabym abyście zarekomendowali mi tę JEDNĄ książkę. Jaką i w jaki sposób to już zależy od Was.
Najciekawsza rekomendacja (komisja konkursowa jak zawsze jednoosobowa, czyli ja) 
nagrodzona zostanie egzemplarzem mojej opowieści biograficznej o siostrach Lachman. 


Odpowiedzi proszę przesłać na mój adres mailowy: bioggraff40@gmail.com
do 27 czerwca (piątek).
W sobotę, 28 czerwca, ogłoszenie wyników konkursu.


Więcej o książce-nagrodzie: tutaj

sobota, 31 maja 2014

Przedmioty, które mnie określają :)

Dziś z przymrużeniem oka :)
Zainspirowana wpisem na blogu Notatnik Kaye poświęciłam kilkanaście minut na przygotowanie zdjęcia, na którym zgromadziłam przedmioty mające określić, choć w części, moją osobowość.
Zabawa naprawdę sympatyczna, z góry ukierunkowana na selekcję... bo jak tu określić tak do końca siebie? W dodatku za pomocą przedmiotów!
Byłam kiedyś na szkoleniu, na którym miałam określić siebie rysując na kartce zwierzaka. Co narysowałam? Kota.


Obecność kota na zdjęciu nie jest więc przypadkowa. Kotki lubię od dziecka... i podobnie jak one chadzam swoimi drogami, niekoniecznie tam i w tym kierunku, gdzie wszyscy. 
Kwiaty może nie do końca mieszczą się w pojęciu "przedmiot", ale bez nich życie nie miałoby tyle barw i zapachów. Róża to mój ulubiony, a w wazonie ścięty dziś, bajecznie pachnący jaśmin. 
Trochę biżuterii, nieodzownej na co dzień i od wielkiego święta.
Filiżanka to nie tylko moje umiłowanie porcelany, ale też zapowiedź miłych chwil przy kawie...
Trochę ulubionych kosmetyków - puder, szminka i woda perfumowana. Nie mogę się bez tego obejść.
Długopis jako symbol tego, że dużo piszę :) 
Książki, dlatego że je kocham... Mojego autorstwa, ponieważ sporą część życia spędzam na ich tworzeniu. Obok zrolowany dokument, czyli baza dokumentacyjna do moich książek.


***
Zachęcam innych do tej miłej zabawy, wcale nie potrzeba na to wiele czasu, a przedmioty, które nas określają mamy przecież w zasięgu ręki...


sobota, 19 października 2013

Zalety i wady blogowania, czyli kilka jesiennych refleksji

W grudniu będzie rok. Rok blogowania. Mogę pomału pokusić się o kilka refleksji. Co mi dało blogowanie? Dlaczego wciąż coś tu publikuję i w sumie po co?

Będzie bardziej czytelnie, gdy podzielę moje refleksje na pół. 
Prosto: wady i zalety.
Zacznę pozytywnie, od zalet.


Zalety:
1. W latach młodzieńczych pisałam pamiętnik. Blog jest  teraz swego rodzaju przedłużeniem zapisywania moich refleksji.
Oczywiście zawiera inne treści, bo pomijam na blogu te najbardziej prywatne, ale coś na kształt zatrzymanych wspomnień, zdjęć, opinii dotyczących książek, podróży tutaj umieszczam. 

2. Dzięki blogowi zauważyłam, że mnóstwo osób świetnie pisze, prowadzi fascynujące blogi. Z częścią z tych osób nawiązałam kontakty. Kto wie, co z nich wyniknie? :)

3. Wiele z moich obecnych lektur to książki polecane na blogach, które odwiedzam. Niekoniecznie nowości.

4. Napisało do mnie wiele osób, które przeczytały moje książki. Odezwali się inni autorzy, instytucje, biblioteki, nie tylko w Polsce. To miłe i motywujące!

5. Dzięki blogowi mogłam przeprowadzić konkurs i posłać zwyciężczyni swoją książkę. Tradycji konkursowej nie zaniecham, kolejny w grudniu, na urodziny bloga.


Wady:

1. Odebrałam, odkąd prowadzę bloga, także pełne inwektyw maile.  Wysłałam je jednym kliknięciem do kosza. Miejsce takiej korespondencji może być tylko na śmietniku.

2. Blog stał się jeszcze jednym powodem, że wciąż za dużo czasu spędzam przed komputerem.