Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pszczyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pszczyna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2019

Majowo-czerwcowe wędrowanie...

Gdy tylko czas pozwoli jadę choć na chwilę do miejsc, gdzie można odpocząć, "porozmawiać z ciszą", nacieszyć oczy  zielenią, a przede wszystkim zobaczyć domy z duszą.
Czy są to znane zamki lub pałace czy urzekajace w swej prostocie dworki lub wille, nie ma  to wiekszego znaczenia.
Stary dom, stary park... i mnóstwo nowych myśli.
W ostatnich tygodniach odwiedziłam trzy niezwykłe miejsca - Muzeum Iwaszkiewiczów w Stawisku, pałac i park w Radziejowicach i zamek w Pszczynie w oprawie kwitnacych rododendronów.
Miejsca te przedstawiam wam poniżej w krótkiej fotorelacji. Kto nie był i nie widział, polecam i zachęcam.

Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku










Pałac i park w Radziejowicach










Park w Pszczynie, czyli kwitnące rododendrony











wtorek, 21 lutego 2017

Pszczyńska galeria portretów

Publikacja wydana przez Muzeum Zamkowe w Pszczynie pt." Galeria portretów. W kręgu wolnych panów, hrabiów i książąt pszczyńskich. Przewodnik po wystawie stałej" autorstwa Sylwii Smolarek-Grzegorczyk i Marcina Nygi to bardzo pięknie wydana książka. Dla wszystkich interesujących się dziejami arystokracji, historią pałaców i zamków, wielbicieli sztuki portretowej na pewno jest to książka warta uwagi. 
Nie okładka stanowi o jej wartości, ale umieszczenie na niej znanego i chyba najpiękniejszego wizerunku słynnej księżnej Daisy jest zabiegiem zrozumiałym i moim zdaniem bardzo trafionym. Książka przyciąga bowiem uwagę.


W zasadzie jest to przewodnik po wystawie i album, gdyż warstwa ilustracyjna jest tu najważniejsza. Do spaceru po kolejnych komnatach zaprasza "Wprowadzenie",  w którym autorzy wyjaśniają znaczenie rodzinnych kolekcji portretów, owych starannie gromadzonych latami galerii przodków.
Na wystawę wybrano około 70 portretów, rzeźby, grafiki, rysunki kredką, pastele czy fotografie. Całość wydania podzielona jest na 3 części - Komnata I, Komnata II i Komnata III. Każdy rozdział poprzedzony jest  zdjęciem właściwej komnaty, drzewem genealogicznym prezentowanych rodzin i wreszcie prezentacją ikonograficzną samych obiektów i krótkim ich omówieniem, a w niektórych wypadkach niewielkimi informacjami biograficznymi.


Mamy tu dzieła różnych artystów, nieokreślonych malarzy, ale jest też znakomity szkic olejny Philipa de László przedstawiający Hansa Henricha XI Hochberga czy wreszcie portrety księżnej Daisy, a nawet pasek z turkusami widoczny na portrecie z okładki.
Z przyjemnością czytałam, oglądałam, tym bardziej, że w opisach znalazłam także kilka nieznanych mi do tej pory szczegółów. Zdecydowanie polecam!


czwartek, 29 września 2016

Pszczyna - jesienne uśmiechy krajobrazu

Maria z Branickich Lubomirska pisała: "... jesień w przyrodzie, ostatni przed zimą czarowny uśmiech krajobrazu. 
W powietrzu balsamy miast kwietnego miodu i długie wątłe nici babiego lata."*

Wczoraj korzystając z zachęcającej pogody wybrałam się do Pszczyny chcąc zobaczyć miasto, słynny pałac i park we wczesnojesiennej odsłonie. Początkowo bezchmurne niebo zapowiadało niezwykle ciepły, wrześniowy dzień. Potem poszarzało, a wrzesień ukazał swe drugie, szare, ale wciąż ciepłe oblicze. 
W kawiarniach, przepełnionych latem i podczas weekendów, były pustki. Można było w zupełnym spokoju delektować się kawą.  Park także pustawy, z pojedynczymi spacerującymi, szukającymi być może tak jak ja spokoju i jesiennej ciszy. 
W Stajniach Książęcych bardzo ciekawe wystawy zaspokoiły głód obcowania z przedmiotami pięknymi. Platany posadzone na rynku szumiały w takt jesiennego wietrzyku. Kilkugodzinny pobyt w tym jednym z najciekawszych śląskich miast potwierdził jeszcze raz, że to dla mnie jedno z najmilszych miejsc na niedalekie wycieczki. I tak od lat... O różnych porach roku.

Fotoalbum:

Lew strzegący zamku

Malowniczy rynek obsadzony platanami, widok na kościół i w oddali na zamek


Bardzo piękna wystawa w Stajniach Książęcych "W purpurze i złocie.Karety paradne króla
Jana III Sobieskiego"

W zamkowym parku

Jeszcze raz park. Najpiękniejszy jest wiosną, gdy kwitną rododendrony

_________________________________________

* Cytat z książki: Pamiętnik księżnej Marii Zdzisławowej Lubomirskiej: 1914-1918 / do druku przygot. Janusz Pajewski; objaśnienia oprac. Aleksandra Kosicka-Pajewska. Poznań 2002, s. 23.


sobota, 18 kwietnia 2015

Magnolie i stokrotki... tylko w Pszczynie

Są miejsca, miasta, miasteczka, do których wracać można zawsze. Mam takie i ja. Jedno z nich to Pszczyna. Jak zawsze urocza, kameralna, piękna po prostu.
Krótki, ale miły, popołudniowy wypad czwartkowy zakończył się mini sesją zdjęciową. Żal było nie uwiecznić kwitnących migdałków i magnolii, które roztaczały w parku zamkowym niebiańskie zapachy. 







Nowością było dla mnie dostrzeżenie pięknych, różnobarwnych stokrotek zasadzonych na rynku wokół platanów oraz tuż przy pomniczku księżnej Daisy i tablicy informacyjnej kim była najsłynniejsza mieszkanka tego miasta.




Stokrotki w Pszczynie to nie przypadek. Daisy - z języka angielskiego to właśnie  Stokrotka. Księżnę często tak zwano, choć osobiście uważam, że ten skromny choć śliczny kwiat niezbyt pasuje do światowej, nieco snobistycznej Daisy von Pless. 


Stokrotki przy znanej pszczyńskiej kawiarni Cafe u Telemanna.
W oddali widok na zamek...
Słońce schowało się za chmurami, ale było ciepło i pachniało wspaniałą wiosną. Środek tygodnia zapewnił brak turystów i tłumów. W parku przechadzały się pojedyncze osoby, tu i tam na ławce odpoczywały zasłuchane w wiosnę pary. 
Krótka wycieczka w ulubione miejsce... zakończona jakże miłym powrotem do domu, gdzie czekała na mnie paczka z egzemplarzami autorskimi mojej najnowszej książki "Listy z Kresów".