środa, 27 listopada 2013

Trochę o zapowiedziach wydawniczych

Nie wiem, czy moja lista życzeń do Mikołaja nie jest już zbyt długa? Zaczyna już powstawać druga lista "Gwiazdkowa". Nie można jednak niektórym tytułom się oprzeć.
A oto, co trafiło na moją listę:




Katarzyna z Sosnowskich Platerowa  " Moja podróż do Włoch. Dziennik z lat 1785-1786"
Wydawnictwo LTW


"Dziennik ten jest jednym z najciekawszych polskich opisów podróży do Italii w XVIII w. Oprócz podziwianych krajobrazów i zabytków, oglądanych manufaktur, sklepów, parków i ogrodów, można znaleźć bardzo interesujące opisy zwyczajów i mentalności mieszkańców Italii, ich wyglądu, rozrywek, kuchni, domów. Platerowa była doskonałą obserwatorką, często ironiczną i złośliwą, która pozostawiła na kartach dziennika wiele ciekawych charakterystyk. Niezwykle plastyczne opisy przemawiają do wyobraźni, budzą ciekawość, nostalgię, a niekiedy nawet zdziwienie współczesnego czytelnika."



Elżbieta Szczęsnowicz " Rufina Piotrowskiego przypadki"
Wydawnictwo Zysk i S-ka.

"Gdy kibitka z bohaterem powstania listopadowego – Rufinem Piotrowskim – w iście szatańskim pędzie ruszyła ku Syberii, poprzysiągł on, że nigdy nie da się uwięzić na całe życie...

Za zorganizowanie antycarskiej konspiracji w Kamieńcu Podolskim został skazany i osadzony w więzieniu w Kijowie, a następnie zesłany na dożywotnią katorgę pod Omskiem. Przez szesnaście miesięcy zbierał żywność, suszył chleb na suchary, rysował mapy i oszczędzał pieniądze.

W lutym 1846 roku porwał się na wręcz szalony wyczyn – uciekł z niewoli i ruszył w najdłuższą podróż swojego życia. W środku syberyjskiej zimy, unikając ludzkich siedzib, pieszo pokonał góry Ural, śpiąc w wykopanych w śniegu jamach.

Historia owej brawurowej ucieczki, doskonale opisana w tej książce, mogłaby zainspirować niejednego reżysera światowego formatu. Niezwykłe przygody i heroiczne postawy, przejmujące opisy życia codziennego na zesłaniu, funkcjonowania rosyjskiego aparatu represyjnego, unikatowe portrety ówczesnej Syberii, jej bogatej przyrody oraz ludów koczowniczych ją zamieszkujących to tylko niektóre fragmenty spotkania z tym patriotą pokornego serca i nieugiętego ducha."






Marek Rezler "Nie tylko orężem. Bohaterowie wielkopolskiej drogi do niepodległości"
Rebis


" Sylwetki wybitnych bohaterów wielkopolskiej drogi do wolności zaangażowanych w pracę społeczną, narodową i niepodległościową.Książka jest swoistą kontynuacją, rozwinięciem i zamknięciem problematyki związanej z zaangażowaniem Wielkopolan w walkę o niepodległość w czasach zaboru, podjętej we wcześniejszych publikacjach Marka Rezlera (...)

Główną część książki stanowi prezentacja sylwetek ludzi szczególnie zasłużonych w pracy organicznej i walce zbrojnej tego czasu, a także próba zaprezentowania biografii zbiorowej polskich działaczy w zaborze pruskim. Autor dokonuje też zupełnie nowej oceny przyjmowanych dotąd metod walki o wolność z punktu widzenia ich racjonalności i osiągniętych celów.
Marek Rezler jest historykiem zajmującym się m.in. dziejami Wielkopolski, a zwłaszcza udziałem mieszkańców tej części kraju w walkach narodowowyzwoleńczych, biografistyką i badaniami regionalnymi ..."


Krzysztof Penderecki "Pendereccy. Saga rodzinna"
Wydawnictwo Literackie

"Kiedy wysłał trzy utwory na Konkurs Młodych organizowany przez Związek Kompozytorów Polskich, zdobył wszystkie trzy nagrody.
Jest jednym z najważniejszych kompozytorów XX wieku. Całe życie poświęcił muzyce, ale, jak twierdzi, jego największą miłością są... drzewa.
Krzysztof Penderecki z okazji swoich 80. urodzin obdarowuje czytelników wyjątkowym prezentem: autobiografią, w której ukazuje się od bardziej prywatnej strony, dotychczas pozostającej w ukryciu. Oczywiście ci, którzy chcieliby prześledzić muzyczną drogę mistrza, również nie będą zawiedzeni, jednak ta książka to przede wszystkim Krzysztof Penderecki pośród rodziny, przyjaciół, w Lusławicach, wśród drzew i dźwięków.
Jego babcia była Ormianką, a dziadek Niemcem. Ojciec i dziadek fascynowali się grecką literaturą i kulturą, dlatego Penderecki przyznaje się do wychowania w tradycji śródziemnomorskiej. Autor wspomina młodość: studia, przyjaźnie, pierwsze sukcesy, początek drogi do międzynarodowej sławy. Książka zawiera też odpowiedzi na wiele pytań, które odkryją, jaki jest Krzysztof Penderecki dla bliskich i przyjaciół, uczniów i kolegów, co myśli o swoim życiu i drodze, jaką przebył, komu zawdzięcza sukces, co najbardziej w życiu ceni, jak i kiedy wypoczywa, czy lubi spotkania z ludźmi, a kiedy potrzebuje samotności."


14 komentarzy:

  1. Opisy dwóch pierwszych książek brzmią interesująco... Ta o Rufinie Piotrowskim bardzo mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to może być pasjonująca lektura. Brawurowa ucieczka zesłańca i jego "przygody".

      Usuń
  2. Pierwsza książka jest dla mnie. Może będzie na targi książki historycznej. Byłoby fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tematyka włoska...
      Też jestem bardzo ciekawa, choć postaci pani Platerowej w ogóle nie znam.

      Usuń
  3. Dwie pierwsze pozycje św. Mikołaj mógłby przynieść, chętnie bym je przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się o tego Mikołaja, czy udźwignie worek? I czy starczy mu funduszy? :)))

      Usuń
  4. Zacne książki, każda z ładunkiem emocjonalnym i wiedzowym. O ucieczce Rufina przeczytałabym najchętniej. Dobrze wiedzieć, że jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrowski napisał "Pamiętniki z pobytu na Syberyi", wydane w XIX stuleciu. Szkoda, że nikt tego nie wznowił...

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Chciałabym wszystkie, na długie zimowe wieczory...

      Usuń
  6. Jakże chciałabym przeczytać zapiski Platerowej! Wkrótce też zamierzam zaprezentować swoją listę życzeń mikołajkowych. Życzę spełnienia marzeń lekturowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym wszystkie, bo na moją bibliotekę nie mam co liczyć. Z nowości pojawiają się tylko książki popularnych autorek, bo na takie pozycje jest ponoć "małe zapotrzebowanie".

      Usuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiła "Moja podróż do Włoch. Dziennik z lat 1785-1786". Czy autorka nie jest czasem siostrą słynnej Ludwiki z Sosnowskich Lubomirskiej?
    M.M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie skojarzyłam, a to chyba rzeczywiście siostry! Ludwika miała siostrę Katarzynę, zgadzałoby się.
      Też jestem bardzo ciekawa tej książki.

      Usuń