sobota, 9 listopada 2013

Wokół 11 listopada ( z "Tygodnika Ilustrowanego", 1918)

Pomysł tego posta powstał, gdy przeglądałam roczniki dawnych gazet. Z ciekawości zajrzałam do numerów z 1918 roku. Co znalazłam? Wiele... Poniżej jedynie próbka.
"Tygodnik Ilustrowany" w październikowych numerach analizuje w artykułach przyczyny niegdysiejszego upadku Państwa i zadaje pytanie dleczego, które "W chwili odrodzenia jest palące" (nr 41, 12 X 1918).
Okładka numeru 41 jest symbolicznie prosta.  


W dalszych numerach mnóstwo fotografii, jest o Piłsudskim, Dmowskim, Paderewskim, wodzach zwycięskiej koalicji, Lwowie, pochodach narodowych w Warszawie czy Krakowie. 
2 listopada poznajemy skład rządu.



16 listopada okładka "Tygodnika Ilustrowanego" wyglądała już tak... Fragment rzeźby z paryskiego Łuku Triumfalnego.



Warto przejrzeć, tym bardziej, że dziś roczniki "starych" gazet mamy w ogromnej ilości w bibliotekach cyfrowych. Nie ruszając się z domu możemy przenieść się w listopadowe dni 1918 roku...

17 komentarzy:

  1. Dziękuję za te informację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przydadzą się do własnych poszukiwań i lektur?

      Usuń
  2. Świetny post! To bardzo interesujące, jak wtedy postrzegano te doniosłe wydarzenia... Ciekawe, czy czasy upadku I RP jawiły się w 1918 jako bardzo odległe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była już inna epoka. I RP i II RP dzielił przecież cały wiek XIX - stulecie wielkich przemian cywilizacyjnych.

      Usuń
  3. Właśnie ja mam problem z tymi bibliotekami, oczy bolą jak się je czyta w komputerze. A w Polonie trzeba się rejestrować aby mieć możliwość ściągnięcia skanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety prawda. Często czytam w bibliotekach cyfrowych, przeglądam właśnie prasę. Zdarzało się, że to moje czytanie okupiłam potem zapaleniem spojówek.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Z jednej strony cieszę się, że tyle wartościowych książek, gazet jest teraz w sieci, ale z drugiej czytanie z ekranu komputera jest bardzo męczące.
      Na biurku zawsze mam krople nawilżające do oczu:))

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa lektura;można poczuć bezpośrednio atmosferę tamtych dni,spontaniczne odczucia naszych rodaków z tamtych lat...
    Skromność i prostota okładki nr 41 z 1918r.bardzo wymowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta okładka zrobiła na mnie wrażenie, własnie za prostotę.

      Usuń
  5. Ja też dziękuję za pomysł, choć obawiam się także o moje oczy, ale na pewno wart spróbowania. I zawsze można powiększyć tekst za pomocą klawiszy crt+. Przynajmniej do tej pory zawsze to u mnie działało, choć oczywiście czytanie z ekranu po dłuższym czasie staje się męczące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest męczące, niestety...
    Ale ile niezwykłych i ciekawych rzeczy w cyfrowych bibliotekach można znaleźć, nie tylko polskich. I wszystkie są na bieżąco uzupełniane.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza okładka rzeczywiście piękna. Niesamowicie czyta się takie stare gazety - prawdziwa podróż w czasie. Z których cyfrowych bibliotek korzystasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze wszystkich możliwych:))
      Najczęściej z Polony, Małopolskiej, Śląskiej, Mazowieckiej, Kujawsko-Pomorskiej, z uniwersyteckich...
      A ostatnio odkryłam też bibliotekę Gallica (francuska).
      Oczywiście jeszcze z europeany.

      Usuń
    2. Jednak szelest kartek i "osobiste" zetknięcie ze starymi rocznikami daje zupełnie inne wrażenie.
      Niektórych gazet nie ma w cyfrowych, ostatnio przeglądałam potrzebne mi do nowej książki numery "Kraju" z 1900 r.
      Wtedy dotyka się prawdziwej historii.

      Usuń
  8. Polsko, Polsko, co robisz ze swoja wolnością....

    OdpowiedzUsuń