niedziela, 7 kwietnia 2013

W Złotym Potoku

Jura - to fascynujące miejsce pełne wapiennych skał, ostańców, lasów, ruin zamków... Mam na tyle blisko, że mogę wybrać się na weekendowy wypad, co robię przynajmniej raz w roku. Nie pamiętam kiedy po raz pierwszy pojechałam do Złotego Potoku (niedaleko Częstochowy). Musiało być to jakiś czas temu, bo zwiedzałam jeszcze wnętrza pałacu Raczyńskich, który od kilku lat jest zamknięty i niedostępny dla zwiedzających. 
Złoty Potok to miejsce urokliwe, pełne wspaniałych miejsc, tras spacerowych, rowerowych. Są tu kąpieliska, smażalnie pstrągów, ścieżki przez las, którymi można dojść do Źródełka Elizy i Zygmunta czy do starego młyna. Jest też pałac odbijający swe oblicze w malowniczym stawie Irydion. Obok stoi biały, polski dworek - dziś Muzeum Regionalne im. Zygmunta Krasińskiego w Złotym Potoku. Są stare drzewa w pałacowym parku, kojąca cisza, jest także kościół, gdzie pochowano m. in. najmłodszą, zmarłą właśnie tu, córkę poety - Elizkę.

Dworek 

























Pałac Raczyńskich nad stawem Irydion. Gdy nie ma wiatru i tafla wody jest spokojna pałac pięknie odbija swą sylwetkę w stawie...

Posiadłość tę przed laty kupił zauroczony okolicą napoleoński generał Wincenty Krasiński, przekazał ją swemu synowi poecie Zygmuntowi Krasińskiemu, który jak wiadomo wolał zagraniczne podróże niż okolice Częstochowy. Jednak wakacje 1857 roku rodzina Krasińskich spędziła w Złotym Potoku. Czas ten dokładnie opisuję w swojej książce "Pani na Złotym Potoku", która niedługo trafi do księgarń. Bajkowe wakacje skończyły się jednak nieszczęściem - śmiercią malutkiej córki Elizy (utworzył się wrzód w gardle, lekarze nie byli w stanie pomóc).

W wyniku działów rodzinnych posiadłość 
otrzymała starsza córka poety Maria 
Beatrix Raczyńska. Jej syn Karol był ostatnim przedwojennym właścicielem majątku. 
Rodzina Dembińskich (spadkobiercy Raczyńskich) stara się od lat o odzyskanie Złotego Potoku.


Na koniec tej krótkiej wędrówki dodam jedynie, 
że zdjęcia te wykonywałam równo rok temu, w kwietniu 2012 roku.

I takiego kwietnia, zielonego, kwitnącego i ciepłego wreszcie WSZYSTKIM życzę.
A kto nie był w Złotym Potoku polecam to miejsce na wiosenną wędrówkę...


Widok na pałac z ganku dworku

24 komentarze:

  1. A czemu pałac jest zamknięty dla zwiedzających? Tak podupadł, nie ma się nim kto opiekować, czy w drodze procesów sądowych po prostu czeka na lepsze czasy?
    Okolice piękne. Ciekawa jestem też bytności Karsińskich w tych okolicach, bo nie wiedziałam zupełnie o tym. A wczoraj na allegro znalazłam z "Sto listów Krasińskiego do Delfiny", warto?

    dobrej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pałac jest własnością Skarbu Państwa, toczy się proces sądowy o odzyskanie. Budynek jest zabezpieczony przed zniszczeniem, ale... już zamknięty i czeka...Niestety przez to niszczeje.
      Obok świetnie działa, pięknie choć skromnie urządzone, kameralne Muzeum w dworku, prowadzone przez Gminę Janów.
      Także mamy tam dwa budynki zabytkowe obok, a różne historie...
      Co do listów. Trzeba mieć trochę samozaparcia, by przeczytać listy Krasińskiego, szczególnie do Delfiny- mnóstwo tam egzaltacji, ale i wiele cennych myśli potwierdzających erudycję autora. O ile pamiętam to ładne wydanie, z dużą ilością ilustracji.

      Usuń
    2. Wielka szkoda, dla mnie to marnotrawstwo zabytku, dobra kultury.
      Dziękuję- chyba się skuszę, bo cena bardzo przystępna na allegro:)

      Usuń
  2. Jura Krakowsko-Częstochowska to jeden z najbardziej uroczych zakątków Polski. Zwiedziłam i przewędrowałam ją swego czasu wzdłuż i wszerz, ale w Złotym Potoku nie byłam! Koniecznie muszę to miejsce odwiedzić w tym roku. Dziękuję za przypomnienie mi o nim. Cudne zdjęcia. Soczyście zielone... Wiosno, gdzież ty się podziewasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaklinanie wiosny chyba się ma zacząć spełniać od środy. Zimie już podziękujemy.

      Usuń
  3. Ja juz jedna ksiazke upolowalam ale szczerze mowiac jak chodze po ksiegarniach nie zetknelam sie jeszcze o biografiach polskich kobiet z dawnych epok. Martwie sie ze i te najnowsza trzeba bedzie szukac. Dzis naklady sa niskie a duze zapotrzebowanie. Dziekuje i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiem mnie też bardzo brakuje takiej literatury. Czasem gdzieś się trafi, ale nie jest takich książek wiele.

      Usuń
  4. Musimy się tam wybrać - nie ma nic piękniejszego niż jurajskie wyprawy. Piękna okolica. Szkoda, że w natłoku zajęć jest tak mało czasu na turystykę...
    Pozdrawiamy:)
    A&M.

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy ta najnowsza to juz jest wiadomy termin ukazania sie? Beda jakies spotkania autorskie? Moze napisalaby Pani cos o Luzie von Krockow czy Renacie Wilhelminie Gralath. Byloby cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najnowsza "Pani na Złotym Potoku" jest już w księgarniach. O spotkaniach na razie nic nie wiem.
      Obie wymienione panie są mi zupełnie nieznane. Choć Renata Gralath czy to nie ta sama osoba, która przyjaźniła się z Anną Jabłonowską? O najbliższych moich planach piszę na stronie "W przygotowaniu".
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Tak Renata Gralath, wspolpracowala z Anna Jablonowska. Malo o niej jest wiadomych. Byla corka Daniela Gralatha, rajcy i badacza gdanskiego, ktory zalozyl slynna aleje (dzis to ulica Grunwaldzka) w Gdansku. Zachowal sie piekny portret Renaty z konca XVIII wieku.
    Luiza von Krockow, byla wlascicielka majatku Krokowo (Krokowa), byla zalozycielka szkoly dla panien, prowadzila wlasny teatr Jest tez autorka dwoch ksiazek o ksztalceniu mlodych panien i kobiet.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pałac prezentuje się wspaniale, szkoda, że nie można go zwiedzać. Mam nadzieję, że w końcu zmienią się przepisy i sprawy tego rodzaju zabytków będą priorytetem. Nie mieści mi się w głowie dlaczego wiele zabytków polskiej kultury podupada - podobnie jest np. z zamkiem w Nowym Wiśniczu, którego nie można remontować czy krakowską Kossakówką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwiedzałam Nowy Wiśnicz, gdy prace remontowe własnie zostały wstrzymane. Chcą odzyskać go Lubomirscy i sprawa chyba wciąż jest w sadzie?

      Usuń
    2. Dokładnie tak, sprawa może ciągnąć się jeszcze wiele lat, a zamek niszczeje.

      Usuń
  8. Aż trudno uwierzyć,ze tak cudowna,kolorowa wiosna była w ub.roku w kwietniu.Teraz łaskawie przez dwa dni skusiła nas słonkiem,dzisiaj znów chmury i mżawka.Mimo,że Jura jest tak piękna,na razie nigdzie nie chce się wyruszyć w świat.Złoty Potok,miejsce niezwykle romantyczne,tyle poetyckich nazw związanych z Z.Krasińskim.Pałac imponujący;niestety coraz więcej jest takich miejsc "zamkniętych" dla zwiedzających.A ile popada w ruinę i są potem nie do odratowania?
    Dobrze,że zamieściłaś te zdjęcia,Madziu,przed ukazaniem się Twojej książki,będzie można umiejscowić sobie Twoją bohaterkę w tak uroczym otoczeniu:-),resztę dopisze...wyobraźnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To takie dopełnienie książki, która już jest w księgarniach! W książce tez są zdjęcia Złotego Potoku, ale nie te, które tu zamieściłam.

      Usuń
  9. O mój Boże, taki kwiecień - to se ne vrati???

    Co do wyników "słodkiego" śledztwa - zapraszam tutaj: http://toprzeczytalam.blogspot.com/2013/04/helena-sekua-szlak-tamerlana.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za Wawelską podpowiedź! Pójdę tym tropem.

      Usuń
  10. Piękne miejsce i piękne zabytki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miejsce wyjątkowej urody o każdej porze roku!

      Usuń
  11. Z przyjemnością wędruję z Tobą ponownie po wiosennych ścieżkach Złotego Potoku,przygotowując się gruntownie do lektury Twojej najnowszej książki.Już nie mogę się doczekać:-))),przyciąga mnie i kusi pięknym wydaniem oraz samą bohaterką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie marzy się wiosenna wizyta w Złotym Potoku. Kto wie, może majowy weekend na to poświecę?

      Usuń
  12. Dlaczego Skarb Państwa nie chce zwrócić Złotego Potoku Stefanowi Dembińskiemu? Może Pan Dembiński znalazłby środki na remont pałacyku, a tak nigdy nie znajdą się pieniądze na ten cel, a pałacyk niszczeje. Marzę by urządzono go podobie jak Kozłówkę lub Nieborów:). On jest piękny tylko taki zaniedbany. W Złotym Potoku byłam w sierpniu 2011, głównie po to, by zobaczyć rezydencję Marii Beatrix. W mojej okolicy wiele dworków i pałacyków nabyli prywatni właściciele i wyremontowano je, są wprawdzie w prywatnych rękach, jednak nie niszczeją.Chcę nadmienić, że Opinogórę można zwiedzić w noc muzeów 18/19 maja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem postępowanie w tej sprawie się toczy. Jaki będzie wynik i kiedy?
      Rzeczywiście niedługo Noc Muzeów!:))

      Usuń